Przypadki neapolitańskie

O miłości i nienawiści do Neapolu


2 Komentarze

Neapol śladami Street Artu

DSCN3610

Nie wyobrażam sobie Neapolu bez wszechobecnego graffiti. Poruszając się po mieście, na każdym kroku mija się bloki, kamienice, słupki uliczne czy kościoły „ozdobione” kolorowymi napisami i innymi bohomazami. Dla mnie Neapol, z nietkniętym przez farbę w sprayu tynkiem kamienic, nie byłby tym samym miastem. Wśród miłosnych wyznań, wiernych FORZA NAPOLI i dość schematycznych męskich genitaliów, tropię sztukę, która przez wielu nadal wrzucana jest do tego samego worka co zwykły wandalizm.

Czytaj dalej

Reklamy


Dodaj komentarz

Parco della Tomba di Virgilio

WP_20170526_16_50_27_Pro

Pamiętam dobrze moje pierwsze dni na emigracji, kiedy to neapolitańska dżungla rozłożyła na łopatki moją wrodzoną orientację w przestrzeniach miejskich. Ciężko mi było zaakceptować, że nie wiedziałam jak dojść do celu, a jak już do niego docierałam, to jakim cudem. Często nie wiedziałam, z której strony przyszłam i jak wrócić do domu. Sytuacja dla mnie dramatyczna. Wtedy najrozsądniejszym rozwiązaniem wydał się zakup mapy.

Czytaj dalej


4 Komentarze

Wezuwiusz

20140906_184729

Miłość absolutna! Przedstawiać specjalnie nie muszę, bo wszyscy go znają, a niektórzy na nim byli. Ja osobiście 7 razy i na tym raczej nie koniec. Jest najlepiej monitorowanym wulkanem na świecie i jednym z najniebezpieczniejszych. Jego najbliższą okolicę zamieszkuje 3000000 osób, a samą tylko czerwoną strefę – 700000. Plan ewakuacji jest, ale jest też świadomość, że z różnych powodów jest nierealny.

Czytaj dalej


Dodaj komentarz

Locanda del Cerriglio

DSCN2528

Błądząc kiedyś po uliczkach Centro Storico odkryłam najwęższy zaułek Neapolu. Już sam ten fakt mógłby wystarczyć, aby uczynić to miejsce niepowtarzalnym. I w pewien sposób tak jest, ale gdyby nie wydarzenia sprzed kilkuset lat nikt by o tym miejscu zapewne nie pamiętał. 24 października 1609 roku Michelangelo Merisi, znany jako Caravaggio, został zaatakowany i brutalnie pobity przez czterech nieznanych sprawców, kiedy opuszczał znajdującą się w uliczce Taverna del Cerriglio.

Czytaj dalej


2 Komentarze

Ścieżka Bogów czyli Sentiero degli Dei

IMG-20160520-WA0004

Witajcie w raju! A dokładnie na Ścieżce Bogów. Jej nazwa związana jest z legendą, według której szlak ten pokonali bogowie greccy aby ocalić Odyseusza przed syrenami. Ścieżka, „zawieszona” między niebem a morzem, jest jednym z bardziej malowniczych szlaków Mlecznych Gór, czyli Monti Lattari. Nazwa tego łańcucha Apeninów wzięła się od mleka krów i kóz wypasanych na górskich polanach. Idąc tym tropem większość pasm górskich na świecie mogłaby się tak nazywać, ale akurat to miejsce na banał zupełnie nie zasługuje.

Czytaj dalej


3 Komentarze

Ogrody angielskie przy Reggia di Caserta

DSCN1200

Wchodząc do tego ogrodu, całkiem odrębnego fragmentu królewskiego parku w Casercie, czułam kryjącą się w nim tajemnicę (o królewskim pałacu Reggia di Caserta przeczytasz tutaj). Nie bardzo wiedziałam wtedy jaką, zganiałam moje odczucia na ogólny charakter tego miejsca. Im bardziej oddalałam się od wejścia tym mniej ludzi spotykałam, aż w końcu nie było wokół mnie nikogo. Miałam wrażenie, że jestem tam zupełnie sama. Spacerowałam wśród egzotycznych, czasem dziwnych drzew i krzewów, których nazw w większości nie znam i pewnie nigdy nie poznam.

Czytaj dalej


1 komentarz

Reggia di Caserta

DSC08024

Wracając kiedyś z Rzymu do Neapolu zobaczyłam na autostradzie drogowskaz „Reggia di Caserta”. Nie skręciłam. Był już dość późny wieczór. Ale to był ten moment, w którym powiedziałam sobie: dość, muszę tam wreszcie pojechać! Było mi już zwyczajnie wstyd, bo od prawie czterech lat mieszkam zaledwie 40 km od Pałacu Królewskiego wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO i jeszcze tam nie byłam…

Czytaj dalej